Jesteś na stronie: Home > Tsering > Tashi delek. Welcome in the Realm of Garudas.

Tashi delek. Welcome in the Realm of Garudas.

Witaj na witrynie poświęconej dzogczen (Wielkiej Doskonałości), naukom Padmasambhawy, Słowianom i Odwiecznej Drodze Prawości.

Kreatywność wszechświata naucza was, tych, którzy mają szczęście

Jeżeli rozpoznajesz nierozdzielność samsary i nirwany jest to oznaką, że pojawiło się w tobie pełne urzeczywistnienie.

Żyjemy w zdegenerowanych czasach.
Buddyzm to opium.
Lamowie to sprzedawcy kłamstw.

Zajmij się uprawą swojego ogrodu.

„Jeśli spotkasz na drodze Buddę – zabij go!”
Porzuć wszystkie filozofie i religie -
OTWÓRZ SERCE.

Serce (a nie odpowiedzialny za myślenie analityczne – intelekt – mózg) jest tajemnym – mistycznym organem, który pozwala Ci współ-odczuwać z całym Stworzeniem. Serce jest też generatorem energii, która pozwala Ci na samouzdrowienie.
„Serce jest najpotężniejszym generatorem energii elektromagnetycznej ludzkiego ciała. Fizycy kwantowi odkryli, że poprzez serce uzyskujemy dostęp do pola energii punktu zerowego
wszechświata. Fizycy komentują to jednoznacznie: wiedza nie ma nic wspólnego z myśleniem, analizowaniem i interpretowaniem. Jest ona jakością odnalezioną w sercu i dzięki sercu.”

Serce jest lotosem – w którym Ty Absolut (bezosobowy pierwotny Byt, „Amitabha”, „Deus Pater”) rodzisz się…jako Padmasambhawa, człowiek Bóg – Chrystus…

JESTEŚ BOGIEM, ucieleśnionym Absolutem („Buddą”) – człowiek jest Bogiem w działaniu – „Bóg Ojciec” (Absolut, dharmakaja) przejawia się „jako aktywność” jaką jest ciało-mowa-umysł człowieka (nirmanakaja) – „Syn Boży”…Kreatywna Energia Boga, w której unoszą się jak w Oceanie Nieskończonej Przestrzeni światy i „z/w” której manifestuje się wszystko…jest „Duchem Świętym” (sambhogakaja)…to wszystko co trzeba wiedzieć.

Jesteś wszechmocną nieśmiertelną Obecnością – W Tobie Jest Cała Moc Stworzenia i Mądrość – Królestwo Boga. Nie potrzebujesz okultystycznych praktyk. Nie potrzebujesz żadnej „stopniowej ścieżki”. JESTEŚ ABSOLUTEM (BOGIEM) W DZIAŁANIU – To wszystko. TO JEST JEDYNA DHARMA, to jest nauka Chrystusa – za której ujawnienie (i głoszenie) został ukrzyżowany przez tych, którzy chcą zatrzymać „tajemnicę Boga” tylko dla siebie (przez faryzeuszy-wężowe plemię demonów-okultystów, którzy mieszkańcom Ziemi narzucają religie w postaci „kultu relikwii i okultystycznej goecji”, i sprowadzają ludzi do roli swoich niewolników).

Żyjemy w zdegenerowanych czasach – uważajcie też na fałszywych „buddyjskich” nauczycieli. Nie każdy, kto nazywa siebie „guru i joginem” – nim jest. Osobiście znam już przynajmniej dziesięciu „buddystów” w Sandze, będących masonami, talmudystami i satanistami – którzy krzewią doktrynę satanistyczną (pod pozorem „nauczania buddyzmu”)…uważajcie na okultystów i fałszywych „tertonów”.

Padmasambhawa mówi: Błądzi jogin, który twierdzi, że wszystko jest umysłem i postępuje w sposób frywolny.
Nie wystarczy uważać się za praktykującego tantrę, a następnie powstrzymywać się od przyswajania sobie tego, co szlachetne i nie unikać złych czynów.
Istotne jest, żeby wszyscy praktykujący tantrę doskonalili w sobie wielkie współczucie.
Z wielkim wysiłkiem wykonuj jedynie zdrowe i szlachetne działania ciała, mowy i umysłu.
Unikaj nawet najdrobniejszej nieszlachetności czy występku.

Pełen Współczucia, Szlachetny Pan Sziwa – Bóg w osobie Guru Pemy przybył do Tybetu – krainy demonów, aby ujarzmić – pochodzących od Nagów – Tybetańczyków i związać ich z odwieczną Dharmą…

„Niewielu jest tu takich, którzy rozumieją różnicę pomiędzy dharmą, a nie-dharmą”.

„Tybetańscy praktykujący /…/ nie posiadają ani krzty koncentracji, a ich działania rozpraszają się w szamańskich inkantacjach. Nie wiedząc, jak w naturalny sposób oczyścić trzy trucizny, ofiarowują tormy z ciała i krwi. Nie praktykując w celu osiągnięcia najwyższego siddhi, pragną magicznych mocy, potomstwa i bogactwa. Niewłaściwie stosując tajemną Mantrę, wyjawiają jej tajemnice. Handlują ustnymi wyjaśnieniami jak kupcy, zajmują się magią i złymi czarami. Wielu z nich odrodzi się jako ludzie o błędnych poglądach”.
- Padmasambhawa (Zbiór Rad Padmasambhawy dla Jeszie Cogjal)

Dziś, w zdegenerowanych czasach, ślepe „poleganie na Tybetańczykach”, naśladowanie i powielanie ich okultystycznych praktyk – jest jeszcze bardziej pozbawione sensu niż było to w czasach obecności Padmasambhawy w Tybecie (i często jest bardzo niebezpieczną – prowadzącą na manowce drogą).

My Polacy – Słowianie – bogowie – i potomkowie kosmicznych bogów, nie jesteśmy demonami, nie pochodzimy od Nagów…dzięki naszym genom – DNA („Wszystko to, co Przy-RODZIE – czyli w przyrodzie przekazywane jest potomkom na poziomie duchowym i genetycznym”) – jest w nas obecne naturalnie Wielkie Współ-czucie, wysoka kultura („Kult-u-Ra” – kult zamieszkanej ziemi) i jednocześnie świadomość Boskości (buddyjska jedność przejrzystości i pustki) „ciała-Umysłu-świata” – Życia.

Buddyjskie Nauki Padmasambhawy to dharma, w postaci zręcznych środków – przeznaczona konkretnie ujarzmieniu demonicznych istot (Tybetu). Słowiańscy bogowie są inni – mamy swoją wrodzoną Mądrość…pielęgnujmy nasze własne tradycje, dbajmy o naszą krainę, kulturę i Rod – to, co praktykowane jest przez Tybetańczyków – nie musi być przeznaczone dla nas, ani być powodem do przenoszenia-powielania-kultywowania tego wszystkiego dosłownie na ziemi słowiańskich dewów. Czasy stają się coraz bardziej zdegenerowane – okultyzm jest narzędziem głównie w rękach zdegenerowanych istot (nawet jeśli nazywają siebie „buddystami” – „joginami” czy „lamami”). Nie ma pokoju między smokami i garudami (patrz: Sutra Króla Smoków). Zdegenerowane gady niszczą kolejne czyste krainy orłów – Berkutów. Trwa odwieczna wojna sił dobra ze złem. Bądźmy świadomi. Można mieć urzeczywistnienie Pradżnia Paramity…ale „non-dualizm” pozbawiony współodczuwania i ujarzmienia umysłu – praktykowany tak (przejawiający się) „na poziomie relatywnym” jest nihilizmem, satanizmem, a nie – przynoszącą szczęście wszystkim, ścieżką Oświeconego, samo-świadomego Boga. Nie przyjmujmy wszystkiego, tylko dlatego, że np. jakiś Chińczyk czy samozwańczy terton-schizofrenik nazywa to (swoją) „dharmą”…i nie zapraszajmy do słowiańskiej krainy…smoków…to jest i (niech) zawsze tak będzie – kraina ludzi-bogów i Garudów.

Watykan Cię więzi
przeklęci
lamowie
żydy w jarmułkach
i arabskie klechy
Jedynie sobą
Jesteś
gdy bosymi stopy
po słowiańskiej ziemi
po ogniu
po wodzie
z Perunową Mocą
na Swaroga drodze
tańczysz
z rusałkami
ze wiatrem we włosach
Nieśmiertelnymś
Bogiem

-7 kwietnia 2014, „Czime Cering – Mahadeva”

„Schodź z poglądem, wznosząc się z postępowaniem. Najważniejsze, by praktykować te dwa jako jedność. Taka jest moja ustna instrukcja.” – Padmasambhawa

Król Gesar

Jeśli dobro i odwaga wciąż istnieją na świecie, a nie tylko jako migotliwy cień na granicy snu, jeśli mądrość i harmonia wciąż istnieją na świecie, a nie tylko jako zapomniane marzenie w nigdy nie otwieranej księdze, to ukrywają się w biciu naszego serca. I dlatego z głębi serca wołamy głosami, które stają się jednym z głosem naszej zranionej ziemi. Nasze wołanie to silny wiatr wiejący poprzez całą ziemię, na którym unosi się jałowcowy dym. I po tym moście tęsknoty, gdy tak śpiewamy o nim, zstępuje sam Gesar, zawsze młody Król-lew, otoczony chorągwiami i proporcami łopocącymi na wietrze, ażeby wykuć broń, którą odetnie siłę życiową lęku i wątpliwości, pokona i zniszczy hordy demonów i ustanowi królestwo wolności, zaufania i radości, pozostające na zawsze w sercach nas wszystkich – „The Warrior Song of King Gesar”.
 
Znakomite! Putin Rinpocze o Wielkim Współ-czuciu, szczodrości i nieustraszoności (rosyjskiego – słowiańskiego) człowieka:


Władimir Władimirowicz: „Rosyjski człowiek, człowiek rosyjskiego świata, myśli przede wszystkim czym jest najwyższe moralne przeznaczenie człowieka i dlatego w większości skierowany jest nie na siebie, kochając – ale na zewnątrz, podczas gdy zachodnie wartości polegają na tym, że człowiek jest skierowany na siebie – i miarą jego sukcesu jest osobiste powodzenie.” BTW – według buriackich lamów Prezydent Rosji jest wcieleniem Białej Tary.

Obudźcie się Polacy! – i zobaczcie jak niszczy nasze słowiańskie dusze – zamieniający Polaków w „gojów” – niewolników żydowskiego świata – talmudyzm kryptożydów z Watykanu i syjonizm „polskich polityków” – Michników, Mazowieckich, Geremków itd. oraz będące w ich rękach media – oni wykorzystują naturalne dobro naszych serc – naszą słowiańską duszę – okupują nasze umysły i ziemię…zamieniają piękny słowiański świat w żydowską Judeopolonię – w kondominium, w którym Polacy, owszem mogą decydować – ale tylko o tym, na co wydać pieniądze w żydowskich „galerach handlowych”…zamieniają nas w demony, w morderców – i prowadzą na rzeź w bratobójczych wojnach z narodami Ziemi – wszystko po to by osadzić na tronie całego świata żydowskiego Antychrysta.
Zmartwychwstań Polsko – zmartwychwstańcie Polacy! Zmartwychwstań słowiański narodzie – niech zmartwychwstanie w Tobie świadomość i Moc Boga, która pozwala zobaczyć Prawdę, która da natchnienie i siłę by pokonać i wypędzić z Polski judeosatanistów i ich namiestników – masońskich polityków i watykańskich talmudycznych kłamców.
 
Współcześni Bohaterowie (MahaVira’s, Garudowie):


Święta RUŚ – Czysta Kraina Garudów – którą od wieków usiłują zniszczyć judeosataniści – zdegenerowane smoki-demony. Chwała jej obrońcom – słowiańskim bohaterskim ludziom-Bogom, Berkutowi i żołnierzom СПЕЦНАЗА РОССИИ! – Zwyciężajmy!
 
Kluczowym dla zrozumienia różnych dharm (rozumianych tu też jako aktywności) jest fakt – że mimo tego iż w spektrum widzialnej dla ludzkich oczu energii – „w ziemskiej gęstości” – jawimy się wszyscy jako „ludzie” – to mamy do czynienia z zupełnie różnymi istotami, „kosmicznymi klasami istot”. My Słowianie, przejawiamy naturalnie Wielkie Współczucie i w odróżnieniu od „gadzich potomków” – mamy „nieśmiertelną duszę”, której jesteśmy świadomi…jesteśmy z natury Nieśmiertelnymi Bogami…natomiast nagowie – smoki, nie, jakkolwiek długo mogą utrzymywać swoją formę i jakkolwiek potężne „siddhi” posiadają…związane jest to też z energią elementów, z którymi są te istoty związane.
Dotyczy to również Chazarów – gadziej rasy, która przywłaszczyła sobie imię „Żydów” – o tym ilu w „czasach ostatecznych” zostało prawdziwych Żydów (ludzi – Bogów) – mówią nawet teksty Objawienia – wspominając jedynie o 144-ech tysiącach, zapisanych w Księdze Życia Wiecznego.
 
Nie pozwól narzucić sobie „politycznej poprawności” i oskarżeń o „antysemityzm” – postawa taka to lansowana przez żydowskie sekty talmudyzacja innowierców – zabraniająca „gojom” („nie-żydom”) krytyki tych samozwańczych „panów świata” – to ma być prawo Nowego żydowskiego Porządku Świata. Talmudyzacja życia wprowadzana jest w Polsce na masową skalę przez media, promowana jest przez „gwiazdy popkultury”, new age’owe sekty, kryptożydów z Kościoła Rzymskiego, neokatechumenaty, Frondę i masonerię – polityków z PO/PiS/SLD/PSL/Twój Ruch  – za którymi stoi żydowskie bractwo B’nai B’rith i sekty takie jak Chabad Lubawicz.
 

 
Tradycja przeciw Ponowoczesności
 
Tradycjonalista stoi świadomie w opozycji wobec świata współczesnego. Świat współczesny ma przewagę, zatem tradycjonalista jest powstańcem, rewolucjonistą, wojownikiem przeciw ciemnemu wiekowi.

Tradycjonalizm nie może nie posiadać wymiaru politycznego i ideologicznego. Nie da się równocześnie żyć w świecie i być wolnym od świata. Świat jest wyzwaniem, wymagającym od nas odpowiedzi. Tradycjonaliści muszą jej udzielić. Ta odpowiedź w niewielkim tylko stopniu łączy się ze współczesnymi ideologiami politycznymi: liberalizmem, komunizmem i faszyzmem. Wszystkie te ideologie odrzucają tkankę świata współczesnego. Znaczy to, że tradycjonalizm potrzebuje nowej teorii. Nazywamy ją Czwartą Teorią Polityczną. Teorii tej jeszcze nie ma, ale powinna istnieć. Znaczy to, że ona będzie. Tradycjonalista nie może być liberałem, nawet więcej – powinien być anty-liberałem. Nie może on jednak być antyliberałem immanentnym,
ale powinien odrzucać w liberalizmie absolutnie wszystko – jednostkę, człowieka, wolność, rynek, postęp, kapitał, rozkosz, prawo, konsumpcję, Zachód, USA, prawa człowieka itd.
Jednak nie w imię klasy (proletariat) i nie w imię rasy (nazizm), ale w imię Tradycji.

Tradycjonaliści powinni być światową rewolucyjną kontr-elitą. Ich przeciwnik to globalna elita. W końcu czasów światem włada antychryst/dadżdżal. Wszyscy mający we współczesnym świecie władzę to marionetki, ponieważ idą na kompromis z duchem współczesności, który jest duchem anty-Tradycji. Albo ta elita, albo my. Przeciw niej powinna być rozwinięta planetarna wojna. Antychryst jest silny? Nie da się ukryć. Bóg jest jednak silniejszy.

- Aleksander Dugin.

 

Subskrybuj mój newsletter

* Confirmed subscribers: 865, unconfirmed subscribers: 31

 

Imię 
E-mail 
Share

Dodaj komentarz

Musisz być autorem tego bloga aby dodać komentarz.